piekarnia 2

15 listopada klasa IIIż wybrała się na wycieczkę do Zakładu Piekarniczo
– Cukierniczego SENDAL w Lubaszu. Celem wyjazdu było zapoznanie ze specyfiką pracy piekarza, oraz technologią wyrobu pieczywa. Uczniowie zostali oprowadzeni po najważniejszych pomieszczeniach piekarni. Słuchając wszelkich informacji o etapach powstawania chleba, z wielkim zainteresowaniem obserwowali jednocześnie pracę piekarzy oraz różnorodnych urządzeń służących do wyrobu chleba i innego rodzaju pieczywa.
Na końcu czekała na nich słodka niespodzianka - kartonik smacznych, kruchych ciasteczek z marmoladą. Następnie wyruszyli w poszukiwaniu sklepu firmowego piekarni SENDAL, aby zakupić „słodkie pamiątki" z wycieczki. Tam spotkało ich kolejne pozytywne zaskoczenie, gdyż po zakupach, przemiłe panie ekspedientki poczęstowały wszystkich wspaniałym pączkami!
To była cudowna wycieczka, uśmiech nie znikał z twarzy chłopców, a ponury listopadowy dzień stał się po prostu piękny.
Serdecznie dziękujemy właścicielom piekarni Sendal oraz wszystkim pracownikom za okazaną gościnność oraz miłą atmosferę.

 

piekarnia 3piekarnia 4

piekarnia5piekarnia6

 

laboratorium2

Uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Gębicach w ramach realizacji projektu „Doświadczam siebie świat. Zajęcia matematyczno-przyrodnicze i terapeutyczne dla uczniów i uczennic Zespołu Szkół Specjalnych w Gębicach" odwiedzili Laboratorium Wyobraźni w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym Fundacji UAM. Podczas wycieczki dzieci odwiedziły Palanetarium, gdzie obserwowały kosmos na kopule imitującej sklepienie niebieskie, a także uczestniczyły w tematycznych zajęciach z dziedziny fizyki, chemii i biologii. Udział w warsztatach pozwolił poznawać w praktyce zagadnienia z takich dziedzin jak hydrostatyka, elektryczność, ciśnienie, magnetyzm, optyka czy ekologia. Każde dziecko mogło samodzielnie przekonać się min. jak działa siła odśrodkowa, jak działają obwody elektryczne i czy można rysować lodem. Uczniowie mieli okazję zobaczyć również ciemnię i obserwować w niej zjawiska związane ze światłem (min. nakładanie barw i lustro fenickie). Wycieczka podobała się nie tylko uczniom ZSS w Gębicach, ale także ich opiekunom. Laboratorium Wyobraźni to niezwykłe miejsce, w którym poprzez zabawę można uczyć się i realizować program nauczania.

laboratorium3laboratorium 4

 

 

szczecinek

 

 Najpierw prelekcja, którą przeprowadził pan Radosław Wąs dyrektor Centrum Edukacji Ekologicznej i Rewitalizacji Jezior, obfitująca w informacje dotyczące fauny i flory oraz wiedzę nt. źródeł energii odnawialnej. Zajęcia miały formę wykładu, połączonego z warsztatami laboratoryjnymi. Przybliżyły metodykę i możliwości wykorzystania: wiatru, wody, biomasy i ciepła, pozyskiwanego z wnętrza Ziemi oraz promieni słonecznych, do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Doświadczenia, w których można brać było udział, poszerzały wiedzę nt. biologii, fizyki oraz języka niemieckiego. Duże wrażenie zrobiły zwiedzane sale ekosystemów leśnych, sala ekosystemów wodnych, ogród wodny, sala akwarystyczna, sala odnawialnych źródeł energii. Zwiedzany element fortyfikacji wału pomorskiego - jeden z największych zachowanych w tym rejonie bunkier - zadziwiał nie tylko ilością kondygnacji, pomieszczeń i zachowanych eksponatów, ale możliwością ich dotknięcia. Bunkier, czołg, działa, zapory przeciwpancerne były niewątpliwą niespodzianką nie tylko dla Jakuba, ale i dla dziewczyn. Panoramę miasta można było podziwiać z wieży widokowej, z której także dostrzeżone zostało ognisko, przy którym uczniowie piekli kiełbaski. Dla chętnych trampoliny, liny i sprawnościowe atrakcje, ścieżka edukacyjna w parku miejskim, przepiękna kamienna Kalwaria i Grota św. Rozalii. To tylko niektóre atrakcje wycieczki. Zmęczeni, zadowoleni, pełni wrażeń i bogatsi o życiową wiedzę rozpoczniemy kolejny tydzień nauki.

gory
Już od kilku tygodni niebo karmi nas dużymi ilościami witaminy D w postaci promieni słonecznych. Jest taka niepisana tradycja, że pod koniec każdego roku szkolnego uczniowie wyjeżdżają na różnego rodzaju wycieczki turystyczno-krajoznawcze, pikniki i zielone szkoły. Nie inaczej było i tym razem, kiedy to członkowie zajęć rozwijających zainteresowania turystyczno-krajoznawcze wybrali się wraz ze swoimi opiekunami na dwudniową wycieczkę do Karpacza. Ten ciekawy wyjazd został zaplanowany na kolejny słoneczny i upalny wręcz weekend i odbył się w dniach 1 i 2 czerwca 2019 r. Opiekunowie postanowili, że tym razem uczniowie zobaczą jedną z piękniejszych część naszego kraju: Karpacz i część Karkonoszy.

karpacz3

 

Wyjazd szkolnym busem na Dolny Śląsk rozpoczął się o godzinie szóstej trzydzieści w sobotę spod szkoły w Gębicach, gdzie po kolei wsiadali wszyscy jego uczestnicy: Sylwia Jankowska, Weronika Stolarczyk, Kinga Chmura, Szymon Stokłos, Szymon Kolasa, Piotr Nowak i Marek Nawrot. Gdy około godziny dwunastej dojechaliśmy na miejsce noclegowe, mogliśmy rozpakować się i odpocząć.
Pierwszym punktem zwiedzania był XII-wieczny kościółek Wang położony nieopodal pensjonatu. Ten wspaniały, drewniany zabytek z Norwegii zrobił duże wrażenie na naszej młodzieży i pozostawił w ich pamięci ciekawe przeżycia obcowania ze skandynawską kulturą i architekturą sakralną. Następnie uczniowie udali się do centrum Karpacza, gdzie mogli zwiedzić główną ulicę miasteczka (m.in. deptak, na którym znajduje się aleja gwiazd polskiego himalaizmu), zobaczyli stok narciarski "Kolorowa", oraz zakupili pamiątki z tego ciekawego niewątpliwie miejsca. Potem wszyscy udali się na pożywny obiad do restauracji "Baca", a następnie na deser w postaci lodów. Po powrocie do pensjonatu młodzież i jej opiekunowie mogli znowu odpocząć, spoglądając raz po raz na szczyt Śnieżki - najwyższej góry tego pasma, która była widoczna z okien noclegowni na ulicy karkonoskiej.
Następnego dnia, w niedzielę po śniadaniu, wszyscy wybrali się w góry (a konkretnie do schronisk: "Strzecha Akademicka" i "Samotnia"), najpierw żółtym, a potem zielonym szlakiem. Niestety, kondycja fizyczna niektórych uczniów okazała się zbyt słaba, aby dojść do celu i już po godzinie od startu spod pensjonatu, troje z nich musiało zawrócić i zejść w dół. Aby jednak nie przerywać górskiej wycieczki pani Marzena z resztą grupy poszła dalej, a pan Piotr wrócił z trójką maruderów na dół. Gdy wszyscy spotkali się ponownie, "górska" część grupy opowiedziała tej "nizinnej" o wrażeniach z kilkugodzinnego pobytu na szlaku, oraz pokazała zdjęcia z tego przemiłego spaceru. Po krótkim odpoczynku w pensjonacie i zjedzeniu posiłku, grupa wycieczkowiczów zapakowała walizki do szkolnego busa i wyruszyła w drogę powrotną do domu. Po kolejnych sześciu godzinach w upale i kilku przystankach na trasie, wszyscy szczęśliwie dotarli do domów. Wycieczka zakończyła się w niedzielę o godzinie 20.00.
W tym miejscu chcielibyśmy serdecznie podziękować naszym sponsorom, bez których ten wyjazd by się nie odbył, a którymi byli: Stowarzyszenie "Kociołki" z Sarbki, Sklep sportowo-rowerowy Bogdan i Tomasz Prellwitz z Czarnkowa, oraz sołtys wsi Gębice Janusz Wielgosz.

 

Czwartek, 16 maja 2019r., dzień trzeci - pod tytułem: „Idę na plażę..."
Słoneczny poranek zmobilizował nas do joggingu i gimnastyki na plaży, do której przyłączyli się nawet przypadkowi spacerowicze :)
Szybkie śniadanie i wyjazd z panem Tomkiem (naszym uprzejmym i cierpliwym kierowcą) do Słowińskiego Parku Narodowego. W dalszej drodze przejazd meleksami z Rąbki do Wyrzutni. Interesujący wykład pana majora w Muzeum Wyrzutni Rakiet, gdzie mieścił się tajny niemiecki poligon doświadczalny. Tutaj zobaczyliśmy między innymi rakietę, która wykonała zdjęcia ziemi z kosmosu. Następnie prawie 6-cio kilometrowy spacer przez wydmy i plażę. Czy wiedzieliście, że tutejsze wydmy w ciągu roku przesuwają się o około 15 metrów?

2019 zielona szkoła 4

 

W dalszej podróży krótki przystanek przy tutejszym bufecie i stoisku z pamiątkami. Spacer nad trzecie co do wielkości jezioro w Polsce – Łebsko. Powrót meleksami do autokaru i obiad w Chemarze. Po posiłku, plany odpoczynku na plaży, pokrzyżowała nam pogoda, ale uczestnicy zielonej szkoły bez problemu znaleźli sobie zajęcia. W towarzystwie opiekunów jedni udali się do centrum Łeby, drudzy do woli korzystali z atrakcji ośrodka, pozostali odpoczywali, by nabrać sił przed wieczorem pod hasłem: Sport. Po kolacji graliśmy w siatkówkę, ćwiczyliśmy na siłowni zewnętrznej i spacerowaliśmy z Tekillą. Tak szybko zapadł zmierzch, a my wyczerpani, ostatkiem sił zażyliśmy kąpieli i bez problemów zapadliśmy w głęboki, dobry sen.  (kliknij - zobacz - galeria )

Piątek, 17 maja 2019r., dzień czwarty
Jakoś ciężko się wstawało, a śniadanie, jak co dzień było już o 7:40, bo spieszno nam było do atrakcji. Tak więc po pierwszym posiłku, o godz. 8:45 pod ośrodek podjechały „Dinobusy", które zawiozły nas do „Łeba Parku". I zaczęło się kolejne szaleństwo: wyścigi pojazdami Flinstonów, małpi gaj, wioska indiańska, strzelanie z łuku oraz z wiatrówki, kopalnia złota, rowery wodne, eurobangee, dmuchańce, minigolf, zjeżdżalnie wodne, kino 7D max, bajlandia, zamek strachu, labirynt luster, przejazd bajkowymi kolejkami, koło młyńskie, miniatury latarni morskich, tańce z piratami, mini zoo, galeria minerałów i skamielin, ścieżka edukacyjna z dinozaurami - każdy znalazł coś dla siebie. Gdziekolwiek spojrzeć, wszędzie otaczały nas kuszące atrakcje. Pół dnia to za mało, ale należało wracać na obiad. Odwiozły nas „Dinobusy". Po posiłku trzeba było znów zrobić zakupy, nie poszliśmy na plażę, gdyż tego dnia także się rozpadało. Za to po kolacji nasi opiekunowie, w ramach „zielonej nocy", zorganizowali nam pidżama party, no i był to drugi dzień prowadzonych przez panią Dorotkę kalamburów, które bardzo spodobały się niektórym uczestnikom. Dobranoc zielona szkoło ! (kliknij - zobacz - galeria)

 2019 zielona szkoła 5

Sobota, 18 maja 2019r., dzień piąty
Spakowani z nosem na kwintę, liczyliśmy, że może kierowca się rozchoruje i zostaniemy choć do niedzieli. Humor poprawiła wiadomość o powrocie przez Kluki, gdzie czekała na nas kolejna atrakcja przygotowana przez bardzo miłą obsługę z tutejszego Muzeum Wsi Słowińskiej. W osadzie, w której zatrzymał się czas, podzielono nas na dwie grupy: zwiedzanie chat sprzed 200 i 300 lat oraz wykonywanie zajęć tamtejszych mieszkańców. Budowa lepianki, cięcie drewna, wyplatanie powrozu, pranie, łowienie ryb, kopanie torfu, pompowanie wody, wyścigi w workach i inne zadania umiliły nam dzień wyjazdu. Pod koniec tradycyjnie się rozpadało, więc pospiesznie ruszyliśmy na obiad do pani Aldony. Potem w autokarze nastała cisza, bo wszyscy odsypiali wyczerpujące 5 dni zielonej szkoły.
Jak w dniu wyjazdu - przystanek w Podgajach, a potem już prosta droga do domu. Na śpiew, który towarzyszył nam w drodze do Łeby, jakoś brakowało sił, a może to smutek z powodu tego, co już się kończyło... (kliknij - zobacz - galeria)

 

Co dała nam zielona szkoła?
SAMODZIELNOŚĆ, ODPWIEDZIALNOŚĆ, ODWAGĘ,
WRAŻENIA nie do zapomnienia,
PRZYROST WIEDZY i UMIEJĘTNOŚCI,
WSPOMNIENIA, RADOŚĆ, INTEGRACJĘ

 

Szczególne podziękowania dla:
→ Pana Macieja Strawy i Nadleśnictwa Sarbia
→ Pana Marka Sobockiego dyrektora Słowińskiego Parku Narodowego
→ Opiekunów
→ Rodziców
→ Pana Zenka z Chemar 2 w Łebie
→ Pana Tomka - kierowcy i firmy Jan Bus z Chodzieży
→ oraz przedsiębiorców z Poznania,

bo bez WAS nie byłoby tak WSPANIALE !!!

 

ŁEBA 14 – 18 MAJA 2019 r.

2019 zielona szkoła2

Wtorek, 14 maja 2019r., dzień pierwszy

                Na miejsce dotarliśmy zgodnie z planem, gdzie przywitał nas przesympatyczny pan Zenek, kierownik techniczny ośrodka Chemar 2 w Łebie.  Po zakwaterowaniu w pawilonie B poszliśmy przywitać Bałtyk. Wiało, ale nie padało. Tekilla, jak co roku natychmiast zaliczyła morską kąpiel, zazdrościliśmy jej tłuszczyku, który powodował, że zimno w ogóle jej nie przeszkadzało. Na kolację, poza tradycyjnym bufetem, podano przysmak wszystkich dzieci – pizzę. Po posiłku nastąpił moment przyjęcia tych, którzy byli z nami po raz pierwszy w poczet „zielonoszkolniaków”. Zadaniem było przebiegnięcie po drodze z szyszek, ucieczka przed falą, skok przez przeszkodę oraz wypicie „magicznego napoju” i przytulenie kogoś z grona „seniorów” naszej zielonej szkoły. Wszyscy zaliczyli

(nasza fotorelacja)

 Środa, 15 maja 2019r., dzień drugi

                Poranek wywołał smutek, gdyż gimnastykę musieliśmy odbyć na terenie ośrodka z powodu niesprzyjającej aury pogodowej, ale na przekór jej kaprysowi, udaliśmy się do największego w Polsce fokarium w Sarbsku. Deszcz towarzyszył nam nadal. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od pokazu fok szarych i pospolitych. Zachwyceni ich umiejętnościami nawet nie zauważyliśmy, kiedy się wypogodziło. Dzięki temu mogliśmy do woli używać wszystkich atrakcji Sea Parku: oceanarium prehistorycznego 3D, małpiego gaju, muzeum marynistycznego, parku makiet zwierząt morskich, wraku na wspak, repliki galeonu, kolejki, placu zabaw, ptaszarni oraz parku zręcznościowo-linowego. Oczywiście, wygłodniali wrażeniami, nie omieszkaliśmy również skorzystać z oferty gastronomicznej. Jednak w największy zachwyt wprawił nas drugi pokaz, w krytej hali widowiskowej, podczas którego poznaliśmy: Nino, Sandy i Maję – uchatki kalifornijskie. Okazało się, że są to zdumiewająco inteligentne i urocze ssaki, które błyskawicznie zdobyły naszą sympatię i były przez cały czas wspominane na zielonej szkole.

2019 zielona szkoła 3

Pełni zachwycających wrażeń wróciliśmy na obiad. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na podbój Łeby. Najpierw plażą, aż do portu, a w drodze powrotnej miastem. Każdy mógł samodzielnie zaspokoić własne potrzeby w tutejszych stoiskach z pamiątkami i w delikatesach. Ostatnią atrakcją tego dnia była dyskoteka przygotowana przez pana Zenka w klubie nad restauracją. Kolorofony i lasery natychmiast wprawiły nas w taneczny nastrój. Moc wrażeń minionego dnia spowodowała, że cisza nocna nastała bez problemów o godzinie 22:00. (nasza fotorelacja)

 

Dzień trzeci